Mamo, Tato – dziękujemy!

Dzień Dobry!

Jak Wam mijają wakacje, urlopy, przygotowania do Tego Wielkiego Dnia? 🙂
Mój urlop jeszcze się nie zaczął, a już się skończył 😮 Ale ostatniego dnia „niewolnego-wolnego” postanowiłam napisać dla Was post, do którego zbieram się od dawna, a którego tematem są… podziękowania dla Rodziców.

Był to temat, który długi czas nie dawał mi spokoju… Z jednej strony myśleliśmy, żeby z tego punktu zrezygnować. Po dłuższych namysłach uznaliśmy jednak, że mogłoby im być przykro… W końcu jakby nie patrzeć byli z Nami przez całe życie – i w chwilach lepszych, i gorszych. Pierwsza część za nami – ROBIMY.

Drugim etapem przemyśleń było zadanie sobie pytania: CO? Z natury jestem osobą praktyczną – takie też są prezenty mojego autorstwa. Nie dostaniesz ode mnie książki kucharskiej – jeśli nie gotujesz, sukienki – jeśli nosisz tylko spodnie (i odwrotnie), plastikowego, a nawet porcelanowego aniołka, czy innego niepotrzebnego bibelotu. Takim rzeczom mówię stanowcze NIE. Wszystkie moje prezenty muszą być komuś POTRZEBNE. A przynajmniej muszą sprawiać radość. Wywoływać tylko pozytywne emocje. No i co najważniejsze – muszę płynąć prosto z serca.

Jeśli szukasz inspiracji zajrzyj tutaj – Ania i Ola z pewnością pomogą Wam znaleźć odpowiedni prezent dla Rodziców.

Po krótkiej analizie wiedzieliśmy, że odpadają:

  • statuetki i inne medale Super Rodzica,
  • plastikowe serduszka przypominające cmentarne ozdoby,
  • kwiaty – najgorzej zainwestowane pieniądze ever,
  • kosze – zbyt pospolite.

Po przeanalizowaniu osobowości naszych Rodziców, wyjęciu wspólnych cząsteczek wybór padł na…zdjęcia 🙂 Był to bardzo dobry pretekst, aby namówić Rafała na sesję narzeczeńską, o której możesz przeczytać << tutaj  >>.

DSC_8818-m

fot. T. Szumigaj

Z uwagi na ogromną ilość zdjęć wybrałam ok. 50, które wkleiłam do albumu zamówionego na stronie Decoris. Albumy prezentują się przepięknie i widać, że są precyzyjnie i ręcznie tworzone. Warto czekać! Ich dodatkowym atutem jest możliwość dopasowania ich pod siebie – od ilości stron po kolory poszczególnych wstążek. Ja jestem zachwycona! 🙂

Pewnego dnia narodził się jeszcze jeden pomysł, nawet nie wiem jak, gdzie i kiedy! Był nim – filmik dla Rodziców! *.*

Jeśli macie czas i możliwość – zdecydujcie się koniecznie! Dlaczego warto? Przede wszystkim możecie obyć się z kamerą, poznać metody pracy i umiejętności Waszych kamerzystów oraz przeżyć fantastyczną przygodę… 🙂

My swoją przeżyliśmy z najlepszymi z branży, a mianowicie z Marshall Media. 🙂 Są niesamowici! Profesjonalni, kreatywni i zaangażowani w swoją pracę – czego chcieć więcej? 🙂

17547573_1408080559215048_562127231_o

fot. Marshall Media

Realizacja filmiku nie jest taka prosta jak się może wydawać – aczkolwiek wiele zależy od scenariusza. Ale zacznijmy od początku…

Od czego zacząć przygotowania do nagrania?  Przede wszystkim od planu 🙂 A zaplanować należy, jak i w przypadku wesela, wszystko. Po pierwsze – zastanówcie się w jakiej formie filmik chcecie. Czy chcecie na kartkach wypisywać poszczególne rzeczy, czy może nowocześnie – komputerowo? A może chcecie opowiedzieć o najpiękniejszych momentach? My wiedzieliśmy, że nie chcemy „mówić”, napisy dodawane komputerowo raczej mi się nie podobają, dlatego zdecydowaliśmy się na pierwszą opcję. Jeśli wybraliście – pierwsza część za Wami. Następnie zastanówcie się za co chcecie podziękować Rodzicom. Wszystkie te rzeczy koniecznie spiszcie na kartce. Zastanówcie się czy na pewno wszystko wymieniliście oraz czy to co wskazaliście faktycznie jest dla Was ważne. Oczywiście filmik musi być „fajny”, ale przede wszystkim powinien być autentyczny 😉 Nasza lista była dość obszerna i poza oczywistościami w postaci „za nią” i „za niego” zawierała sporą listę podziękowań prosto z serca typu „miłość do zwierząt” czy „pomoc w realizacji marzeń”. Choć dla jednym mogą to być oczywiste rzeczy – dla Nas mają wyjątkowe znaczenie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

fot. Marshall Media

Kolejnym etapem przygotowań było zastanowienie się jak chcemy dane podziękowanie przedstawić. Toż to była zabawa! Prawdziwy powrót do przeszłości… Nie miałam wątpliwości, że za „dzieciństwo” będziemy dziękować w naszej Akademii Małych Odkrywców z wykorzystaniem rekwizytów w postaci klocków LEGO zachowanych do dzisiaj. Podobnie jak  pozostałych zabawek typu piesek Punia, Furbie czy samochód na pilota (choć pilot zginął 😦 ). I tak wszystkie kilkanaście podpunktów. 

Kolejnym krokiem jest stworzenie wszystkiego w całość, czyli utworzenie scenariusza. Jeśli dobrze przyłożyliście się do poprzedniego etapu – ten jest tylko formalnością. Jest to dobry moment, żeby zweryfikować czy wszystkie pomysły tworzą spójną całość. Jeśli nie – dobrze jest wprowadzić korektę do planu, żeby wszystko ze sobą współgrało. Rafał nie wczuwał się specjalnie w tworzenie planu – jak twierdzi zostawił mi wolną rękę 😉 Na szczęście Bogusia z Marshall Media dzieliła się ze mną swoim doświadczeniem, pomysłami, a także udzielała bezcennych wskazówek.

17500259_1408070645882706_1740239061_o

fot. Marshall Media

Zbliżamy się do końca… Stwórz listę WSZYSTKICH rekwizytów niezbędnych do stworzenia klipu. Kartki z napisami, kreda, balony, buty, książki, zabawki, świece oraz wszystko co będzie Wam potrzebne. Możecie nie wierzyć, ale ja…nie zmieściłam się w walizkę! SERIO! Miałam walizkę i dwie duże torby!

Teraz należy wybrać termin wspólnie z ekipą realizującą film i do dzieła!

Tymczasem zapraszam do obejrzenia Naszego podziękowania dla Rodziców!
(link ukryty w zdjęciu 🙂 )

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jeśli masz jakieś pytania – chętnie odpowiem 🙂

Miłego Dnia! 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s